Polskie Stronnictwo Ludowe - życzliwość i normalność, rzetelność w gospodarce, rozwaga w polityce...

Witamy na stronie internetowej Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Stronnictwa Ludowego w Opolu.
Biuro mieści się przy ul. Katowickiej 55/6 w Opolu.

Serdecznie zapraszamy.


Stanisław Rakoczy o okolicznościach objęcia stanowiska wicemarszałka.

Stanisław Rakoczy nowym wicemarszałkiem regionu. Aby mógł objąć to stanowisko, radni Sejmiku musieli zgodzić się na odwołanie Grzegorza Sawickiego, partyjnego kolegi Rakoczego.
Opozycja zarzuca, że to szukanie zajęcia dla byłego wiceministra Stanisława Rakoczego.
- Cenię sobie swoje dobre imię i dobre imię PSL, któremu od lat szefuję na Opolszczyźnie – mówił w Radiu Opole Stanisław Rakoczy – Proszę spojrzeć na fakty – dodaje.
- Zarząd Województwa udzielił mi rekomendacji na stanowisko wicemarszałka, nie cofając na mój wyraźny wniosek rekomendacji żadnemu z członków Zarządu. W związku z tym, że trzeba było się dogadać, myśmy się dogadali – tłumaczy Rakoczy.
Jak dodaje: zasada w polityce jest dosyć prosta: lider zajmuje najwyższe polityczne stanowisko. W województwie opolskim dla PSL, po zawarciu koalicji w Sejmiku, takim najwyższym politycznym stanowiskiem jest stanowisko wicemarszałka województwa. -To nie znaczy, że osoba odchodząca musi być źle oceniana, wręcz przeciwnie – mówi Stanisław Rakoczy i podkreśla, że gdyby miało być tak, że odchodzący członek zarządu zostałby postawiony w trudnej sytuacji życiowej, to nie objąłby tego stanowiska.

Źródło. KLIK



Starosta kluczborski z prestiżową nagrodą?

Piotr Pośpiech kluczborski starosta nominowany do Złotej Spinki – nagrody dla osób, które przyczyniają się do rozwoju regionu. Trzymamy kciuki, rozstrzygnięcie w maju Emotikon smile Zdjęcie użytkownika Powiat Kluczborski. Powiat KluczborskiPolub stronę 22 kwietnia o 19:18 · Nowa Trybuna Opolska wyłoniła nominowanych do Złotej Spinki – dorocznej nagrody dla ludzi, którzy w rożnych obszarach przyczyniają się do rozwoju regionu. Jednym z trojga nominowanych w kategorii Samorząd jest Piotr Pośpiech, kluczborski starosta. Przez miesiąc nto zbierała zgłoszenia do Złotej Spinki od czytelników. Spośród nich wybrano po trzech nominowanych w poszczególnych kategoriach, a w czwartek w siedzibie nto zebrała się kapituła, w skład której weszli m.in. laureaci poprzednich edycji. To jej członkowie wskazali zwycięzców, których poznamy w maju, w trakcie gali, która będzie częścią Święta Województwa, organizowanego w tym roku w Nysie.

nto

źródło : nto.pl



Stanisław Mikołajczyk w Opolu

Dzisiaj mija 70 lat od wydarzeń, jakie rozegrały się w tym miejscu w kwietniu 1946 r. Był to okres toczącej się walki politycznej przed referendum “3 x tak”, wyznaczonym na 30 lipca 1946 r. W kraju zawłaszczonym przez władze komunistyczne i Armię Czerwoną panował wszechobecny terror wobec polskich patriotów. Jedyną legalną opozycją w tamtym czasie było Polskie Stronnictwo Ludowe reaktywowane w 1945 r. Po powrocie Stanisława Mikołajczyka do kraju i ogłoszenia programu demokratyzacji w Polsce zdobył on olbrzymią popularność wśród ludzi, pod koniec 1946 r. PSL liczyło ponad milion działaczy. To spowodowało, że SB z całą furią przystąpiło do zmasowanego terroru wobec opozycjonistów. Aresztowano i więziono oraz mordowano działaczy PSL, palono im domostwa i majątki. Organizowane wiece i manifestacje były rozbijane przez siepaczy SB.
PSL stało się ugrupowaniem politycznym, któremu zaufało społeczeństwo. Stronnictwo zyskało na popularności zwłaszcza wśród ludności śląskiej, która dostrzegła w nim obrońcę swoich interesów. W kwietniu 1946 r. Stanisław Mikołajczyk pojawił się na ziemi opolskiej aby uczestniczyć w wiecu pod hasłem ” Wolni z wolnymi – równi z równymi”, w którym uczestniczyło ponad 10 tysięcy osób – mieszkańców Opola i okolic.

Jak w całym kraju, tak i w Opolu UB próbował nie dopuścić do wiecu na co jednak nie pozwolili młodzi Ludowcy. A oto jak wspomina to wydarzenie sam Stanisław Mikołajczyk w swojej książce ” Polska zgwałcona” ( wyd. 1948r.) : ” W Opolu komuniści zatłoczyli naszą salę zebrań w teatrze i przerywali bez przerwy naszym mówcom. Nim przyszła kolej na mnie, wyszedłem po cichu z sali, podczas gdy jeden z naszych działaczy próbował dokończyć swego przemówienia, Zamknąłem drzwi sali na zewnątrz i z małą towarzyszącą mi grupą wszedłem na dach budynku. Stały pod nim tysiące ludzi, którzy nie mogli dostać się na salę. Odłączyliśmy na dachu głośniki od mikrofonu, który miał połączenie z salą i założyliśmy inny mikrofon. Mogłem teraz bez przeszkód wygłosić swoje przemówienie, zanim komuniści dowiedzieli się, że ich nabrano.”

Dla upamiętnienia tego wydarzenia opolscy Ludowcy w 1994 r. ufundowali tablicę pamiątkową, wmurowaną w gmach Filharmonii Opolskiej, gdzie dziś, w 70. rocznicę złożyliśmy symboliczne kwiaty w hołdzie ofiar terroru komunistycznego.
(-) Czesław Kantorczyk