Polskie Stronnictwo Ludowe - życzliwość i normalność, rzetelność w gospodarce, rozwaga w polityce...

Witamy na stronie internetowej Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Stronnictwa Ludowego w Opolu.
Biuro mieści się przy ul. Katowickiej 35 w Opolu.

Serdecznie zapraszamy.

Obchody Święta Ludowego

Szanowni Uczestnicy Święta Ludowego!

Koleżanki i Koledzy! Mili Goście!

Historia obchodów Święta Ludowego sięga początków XX wieku. To Święto zawsze łączyło i nadal jednoczy naszą wielką ludowcową rodzinę. Dla wszystkich członków Polskiego Stronnictwa Ludowego ta wspólnota jest niezwykle istotna. To odróżnia PSL od innych partii.

W tym roku obchodzimy 90. rocznicę puczu majowego – przewrotu, który kosztował życie prawie 400 osób. Pamiętamy o tym haniebnym zamachu na wolność i demokrację, pamiętamy o jego ofiarach i skutkach dla Polski. Gdyby porównać tamte lata do obecnych, widać coraz wyraźniej, jak wiele jest podobieństw. Nam, jako Narodowi, nie wolno popełniać dzisiaj tych samych błędów, musimy wyciągać wnioski ze swojej historii. Obecna władza, upojona sukcesem, zapomniała o Konstytucji i o zasadach, jakimi kieruje się nasze Państwo.

Dlatego my – ludowcy – musimy tej władzy głośno i wyraźnie przypomnieć, że nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na deptanie nadrzędnych wartości w Polsce.

Ciągle stanowimy wielką siłę zdolną do wprowadzania pozytywnych zmian w kraju i zapewnienia lepszej przyszłości Polakom. Tę siłę i wspólnotę tworzy każdy z Was. Chlubimy się naszą historią i tradycją. Chlubimy się naszymi wartościami ludowymi, chrześcijańskimi i narodowymi. jednak autentyczną wielkość budujemy poprzez służenie ludziom i szacunek dla nich. Dla dobra Polski i jej wszystkich mieszkańców – działajmy jeden z drugim, a nie jeden przeciw drugiemu. Tylko wspólnie zdołamy wykorzystać szanse i uniknąć zagrożeń, jakie niesie współczesny świat.

W Dniu Święta Ludowego głęboki szacunek oddajemy wszystkim Polakom. Szczególnie pamiętamy o tych, którzy przez lata budowali ruch ludowy i często doznawali z tego powodu krzywd i upokorzeń. Dziś odnawiamy przyrzeczenie służenia naszą codzienną pracą wszystkim grupom społecznym i zawodowym w Polsce. Służenia tak, aby Polska była rodziną rodzin. Ludowcy, bez względu na trudny czas, zawsze potrafili być razem. Dzięki tej umiejętności, jako partia, przetrwaliśmy 120 lat i będziemy obecni nadal. Zawsze wierni słowom Wincentego Witosa: „A Polska winna trwać wiecznie”. Tego Wam i sobie życzę.

Z ludowym pozdrowieniem

Władysław Kosiniak-Kamysz

Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego

Wojewódzkie Obchody Święta Ludowego w Opolu

Zarząd Wojewódzki PSL w Opolu

ma zaszczyt zaprosić na

Wojewódzkie Obchody Święta Ludowego
w Opolu.

Program obchodów:

12.00 – MSZA ŚWIĘTA W KATEDRZE OPOLSKIEJ W INTENCJI OJCZYZNY ORAZ CZŁONKÓW I SYMPATYKÓW POLSKIEGO STRONNICTWA LUDOWEGO A TAKŻE ZA ZMARŁYCH DZIAŁACZY RUCHU LUDOWEGO;

13.00-13.30 – PRZEMARSZ POCZTÓW SZTANDAROWYCH POD POMNIK BOJOWNIKÓW O POLSKOŚĆ ŚLĄSKA OPOLSKIEGO NA PLACU WOLNOŚCI, ZŁOŻENIE KWIATÓW;

STANISŁAW RAKOCZY
PREZES ZW PSL W OPOLU

Opolska Niezapominajka 2015

Tylko do dnia 9 maja można oddać swój głos w konkursie na najlepszą organizację pozarządową województwa opolskiego “Opolska Niezapominajka”. Zachęcam i proszę o głosowanie na OpolskąRegionalną Organizację Turystyczną

http://ankiety.opolskie.pl/index.php/941133/lang-pl

W tym roku rusza II edycja Nagrody Publiczności w Konkursie „Opolska Niezapominajka” dla najlepszej organizacji pozarządowej Województwa Opolskiego.
ankiety.opolskie.pl

Stanisław Rakoczy o okolicznościach objęcia stanowiska wicemarszałka.

Stanisław Rakoczy nowym wicemarszałkiem regionu. Aby mógł objąć to stanowisko, radni Sejmiku musieli zgodzić się na odwołanie Grzegorza Sawickiego, partyjnego kolegi Rakoczego.
Opozycja zarzuca, że to szukanie zajęcia dla byłego wiceministra Stanisława Rakoczego.
- Cenię sobie swoje dobre imię i dobre imię PSL, któremu od lat szefuję na Opolszczyźnie – mówił w Radiu Opole Stanisław Rakoczy – Proszę spojrzeć na fakty – dodaje.
- Zarząd Województwa udzielił mi rekomendacji na stanowisko wicemarszałka, nie cofając na mój wyraźny wniosek rekomendacji żadnemu z członków Zarządu. W związku z tym, że trzeba było się dogadać, myśmy się dogadali – tłumaczy Rakoczy.
Jak dodaje: zasada w polityce jest dosyć prosta: lider zajmuje najwyższe polityczne stanowisko. W województwie opolskim dla PSL, po zawarciu koalicji w Sejmiku, takim najwyższym politycznym stanowiskiem jest stanowisko wicemarszałka województwa. -To nie znaczy, że osoba odchodząca musi być źle oceniana, wręcz przeciwnie – mówi Stanisław Rakoczy i podkreśla, że gdyby miało być tak, że odchodzący członek zarządu zostałby postawiony w trudnej sytuacji życiowej, to nie objąłby tego stanowiska.

Źródło. KLIK

Starosta kluczborski z prestiżową nagrodą?

Piotr Pośpiech kluczborski starosta nominowany do Złotej Spinki – nagrody dla osób, które przyczyniają się do rozwoju regionu. Trzymamy kciuki, rozstrzygnięcie w maju Emotikon smile Zdjęcie użytkownika Powiat Kluczborski. Powiat KluczborskiPolub stronę 22 kwietnia o 19:18 · Nowa Trybuna Opolska wyłoniła nominowanych do Złotej Spinki – dorocznej nagrody dla ludzi, którzy w rożnych obszarach przyczyniają się do rozwoju regionu. Jednym z trojga nominowanych w kategorii Samorząd jest Piotr Pośpiech, kluczborski starosta. Przez miesiąc nto zbierała zgłoszenia do Złotej Spinki od czytelników. Spośród nich wybrano po trzech nominowanych w poszczególnych kategoriach, a w czwartek w siedzibie nto zebrała się kapituła, w skład której weszli m.in. laureaci poprzednich edycji. To jej członkowie wskazali zwycięzców, których poznamy w maju, w trakcie gali, która będzie częścią Święta Województwa, organizowanego w tym roku w Nysie.

nto

źródło : nto.pl

Stanisław Mikołajczyk w Opolu

Dzisiaj mija 70 lat od wydarzeń, jakie rozegrały się w tym miejscu w kwietniu 1946 r. Był to okres toczącej się walki politycznej przed referendum “3 x tak”, wyznaczonym na 30 lipca 1946 r. W kraju zawłaszczonym przez władze komunistyczne i Armię Czerwoną panował wszechobecny terror wobec polskich patriotów. Jedyną legalną opozycją w tamtym czasie było Polskie Stronnictwo Ludowe reaktywowane w 1945 r. Po powrocie Stanisława Mikołajczyka do kraju i ogłoszenia programu demokratyzacji w Polsce zdobył on olbrzymią popularność wśród ludzi, pod koniec 1946 r. PSL liczyło ponad milion działaczy. To spowodowało, że SB z całą furią przystąpiło do zmasowanego terroru wobec opozycjonistów. Aresztowano i więziono oraz mordowano działaczy PSL, palono im domostwa i majątki. Organizowane wiece i manifestacje były rozbijane przez siepaczy SB.
PSL stało się ugrupowaniem politycznym, któremu zaufało społeczeństwo. Stronnictwo zyskało na popularności zwłaszcza wśród ludności śląskiej, która dostrzegła w nim obrońcę swoich interesów. W kwietniu 1946 r. Stanisław Mikołajczyk pojawił się na ziemi opolskiej aby uczestniczyć w wiecu pod hasłem ” Wolni z wolnymi – równi z równymi”, w którym uczestniczyło ponad 10 tysięcy osób – mieszkańców Opola i okolic.

Jak w całym kraju, tak i w Opolu UB próbował nie dopuścić do wiecu na co jednak nie pozwolili młodzi Ludowcy. A oto jak wspomina to wydarzenie sam Stanisław Mikołajczyk w swojej książce ” Polska zgwałcona” ( wyd. 1948r.) : ” W Opolu komuniści zatłoczyli naszą salę zebrań w teatrze i przerywali bez przerwy naszym mówcom. Nim przyszła kolej na mnie, wyszedłem po cichu z sali, podczas gdy jeden z naszych działaczy próbował dokończyć swego przemówienia, Zamknąłem drzwi sali na zewnątrz i z małą towarzyszącą mi grupą wszedłem na dach budynku. Stały pod nim tysiące ludzi, którzy nie mogli dostać się na salę. Odłączyliśmy na dachu głośniki od mikrofonu, który miał połączenie z salą i założyliśmy inny mikrofon. Mogłem teraz bez przeszkód wygłosić swoje przemówienie, zanim komuniści dowiedzieli się, że ich nabrano.”

Dla upamiętnienia tego wydarzenia opolscy Ludowcy w 1994 r. ufundowali tablicę pamiątkową, wmurowaną w gmach Filharmonii Opolskiej, gdzie dziś, w 70. rocznicę złożyliśmy symboliczne kwiaty w hołdzie ofiar terroru komunistycznego.
(-) Czesław Kantorczyk

Wojewódzkie obchody Dnia Kobiet.

W tym roku nasze “Koniczynki” ugościł powiat nyski. Uroczyste spotkanie odbyło się w Muzeum Powiatowym w Nysie.

Rola kobiet w ruchu ludowym

Rola kobiet w ruchu ludowym

Upadek państwa Polskiego podzielonego w końcu wieku XVIII przez Prusy, Rosję i Austrię był wstrząsem dla całego społeczeństwa, które znalazło się w nowej rzeczywistości politycznej. W powstaniach narodowych i okresie represji po ich upadku rodzina była ostoją polskości. Polskie kobiety – konspiratorki, uczestniczki walk narodowowyzwoleńczych wspólnie z mężczyznami ponosiły trudy walki i były represjonowane przez rządy zaborcze.

Ponieważ po każdym powstaniu na szlaki syberyjskich zesłań skazywani byli głównie mężczyźni, kobiety – ich matki, żony i siostry musiały przejąć ich obowiązki, ciężar utrzymania domu, zorganizowania w nim pracy i wychowania dzieci. Kobieta pozbawiona męskiego oparcia stawała się opiekunką ogniska domowego, które jak zamknięte sanktuarium pielęgnowało tradycje narodowe, rodowe, ludowe i chrześcijańskie. W walce z zaborcami siedziby polskich rodzin – szlachecki dwór i chłopska chata – stały się fortecami polskości.

Poprzez tę specyfikę polskich warunków w zapoczątkowanym w Stanach Zjednoczonych i w Europie w XIX w. ruchu emancypacyjnym kobiet Polki zajmowały szczególne miejsce. Bez kobiet polskich, które wkroczyły wówczas aktywnie na scenę polityczną, działalność wielkich ruchów społecznych, a szczególnie ich rozwój organizacyjny, programowy, a także działalność społeczna i oświatowa nie osiągnęłaby takiego sukcesu.

Partie polityczne – narodowe, socjalistyczne i ludowe – stały się na ziemiach polskich nową formułą walki o niepodległość. Kobiety polskie – matki i żony – umożliwiały i pomagały mężczyznom aktywną pracę społeczną, polityczną i niepodległościową. Same też podejmowały inicjatywę współorganizowania struktur patriotycznej i niepodległościowej działalności. Ich czas nadszedł po odzyskaniu niepodległości w 1918 r.

Narodziny politycznego ruchu chłopskiego pod koniec XIX w. dokonywały się przy udziale polskich kobiet, pochodzących często z rodzin ziemiańskich, inteligenckich, które za swój główny cel życia wyznaczyły pracę społeczną i oświatową dla najliczniejszej warstwy narodu – chłopów polskich. Trudno wyobrazić sobie rodzenie się galicyjskiego ruchu ludowego bez Marii Wysłouchowej, żony Bolesława, jego współtwórcy. To właśnie ona swoim niezłomnym zaangażowaniem wspierała pracę męża i nadawała jej charakter pełnego podporządkowania, którego celem było utworzenie samodzielnej partii chłopskiej.

Powstałe 28 lipca 1895 r. w Rzeszowie Stronnictwo Ludowe rozpoczęło fenomenalną ciągłość polityczną ruchu ludowego. Było to ważne wydarzenie nie tylko w życiu wsi, ale także w dziejach narodu polskiego. Na arenę polityczną wkraczała nowa samodzielna siła polityczna – polski ruch ludowy.

Maria Wysłouchowa brała udział nie tylko w działalności publicystycznej, ale także organizacyjnej i propagandowej SL. Miała duży wpływ na kształtowanie się oblicza ideowego tego ruchu, jego programu politycznego oraz nowej nazwy.

Manifestując narodowy charakter Stronnictwa i dążenia ludowców do odzyskania przez Polskę niepodległości przyjęto wówczas nową nazwę – Polskie Stronnictwo Ludowe. Działalność polityczną w ruchu Ludowym pod koniec XIX wieku łączyły kobiety polskie z aktywnością w krajowym i międzynarodowym ruchu kobiecym.

Okazją do przypomnienia światu sytuacji społeczno-politycznej Polski pod zaborami był Międzynarodowy Kongres Kobiet zwołany w maju 1893 r. do Chicago. Polskie kobiety reprezentować miała Maria Wysłouchowa, ale ostatecznie referat o wynarodawiającej polityce zaborców wygłosiła Helena Modrzejewska.

Inicjatywa kongresu w Chicago uaktywniła działalność oświatową w Galicji. W 1898 r. odbył się Zjazd Kobiet Polskich w Zakopanem, na który przybyły działaczki społeczno-oświatowe z trzech zaborów. Na zjeździe zadecydowano o wydaniu pisma dla kobiet pt. „Przodownica”, które od 1900 roku będzie ukazywało się pod tytułem „Zorza”. Pismo to odegra doniosłą rolę w uświadamianiu społeczno-kulturalnym i przygotowywaniu do pracy niepodległościowej i politycznej kobiet.

W polskim czynie niepodległościowym w Galicji nie zabrakło także kobiet wiejskich. Drużyny Bartoszowe, powstałe w 1908 r. we Lwowie były tą organizacją  paramilitarną w której utworzono oddziały kobiece. Wyróżniała się w Drużynach Bartoszowych Weronika Wąsikowa, w czasie okupacji hitlerowskiej komendantka BCh w obwodzie Buczacz.

Mimo najtrudniejszych warunków dla rozwoju ruchu ludowego w Królestwie Polskim, gdzie ucisk narodowy i brak swobód politycznych uniemożliwiały legalną działalność większości organizacji społecznych i politycznych, nie zabrakło kobiet wśród animatorów podnoszenia świadomości narodowej i pobudzania aktywności chłopów.

Działalność oświatowa, kursy, wykłady, broszury, lotne uniwersytety miały być orężem w walce z ciemnotą i zacofaniem. Nie pozwalały „zasnąć duszy narodu” budziły potrzebę konspiracji niepodległościowej.

Współorganizatorką pierwszego ugrupowania politycznego reprezentującego interesy ruchu ludowego w Księstwie Polskim – Polskiego Związku Ludowego powstałego w 1904 r. była Jadwiga Jahołowska.

Do działalności oświatowej piękną kartę wpisały działaczki ruchu ludowego Helena Radlińska i Jadwiga Dziubińska inicjatorki zwołania w 1905 r. Zjazdu Nauczycieli w Pilaszkowie pod Łowiczem. Kobiety ruchu ludowego utworzyły pierwszą zawodową organizację nauczycieli szkół ludowych w Królestwie Polskim pod nazwą Związek Nauczycieli Ludowych. Dały też podstawę do utworzenia szerokiego ruchu związkowego nauczycieli późniejszego Związku Nauczycielstwa Polskiego, w którym aktywnie pracowały.

Polski ruch ludowy uznał Marię Konopnicką za swoją autorkę. Choć spod jej pióra wyszło wiele utworów o różnym charakterze, adresowanymi do różnych kręgów odbiorców. Sławę przyniosła Konopnickiej „Rota”, która pretendowała do rangi hymnu narodowego w odrodzonej Niepodległej. Od 1989 r. „Rota” stała się hymnem Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Bez działalności publicystycznej, organizacyjnej, ogromnego oddania i własnej ofiarności – Ireny Kosmowskiej w ruchu zaraniarskim, redakcji „Zarania” trudno byłoby pisać o osiągnięciach w budzeniu świadomości politycznej chłopów jaką odegrało „Zaranie”. Z inicjatywnego ruchu zaraniarskiego w latach 1900-1913 powstało 6 ludowych szkół rolniczych, 3 męskie, 3 żeńskie. Jedna ze szkół powstała dzięki staraniom Ireny Kosmowskiej. Utworzono szkołę dla dziewcząt w Krasininie. W tym samym roku Kosmowska reprezentowała ruch zaraniarski w obradach Tymczasowej Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych.

W okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej, a następnie w czasie jej trwania udział kobiet wiejskich związanych z ruchem ludowym w różnych organizacjach niepodległościowych o charakterze wojskowym nieznacznie wzrósł. Nie oczekiwały one biernie na powrót z wojny swoich najbliższych, a starały się aktywnie przyspieszyć jej zakończenie.

To właśnie cała plejada działaczek oświatowych i politycznych z Jadwigą Dziubińską i Ireną Kosmowską na czele współpracowała przy powstawaniu Polskiego Stronnictwa Ludowego w Królestwie Polskim, a później w Sejmie II RP starały się wcielać w życie ideały wolności i sprawiedliwości społecznej. Prowadziły pracę organiczną w PSL organizując m.in. kursy dla parlamentarzystów ruchu ludowego, przygotowywały dokumenty programowe itp.

Awans społeczny kobiety wiejskiej byłby trudniejszy bez szkół rolniczych. Szkoły te otwierały drogę młodym dziewczynom wiejskim do życia publicznego.

Jednakże z chwilą powstania pierwszych organizacji wiejskiego ruchu młodzieżowego, rola kobiet działaczek młodzieżowych i ludowych będzie systematycznie wzrastała. Najpierw w powstałym Związku Młodzieży Wiejskiej, a szczególnie Związek Młodzieży Wiejskiej Rzeczypospolitej Polskiej w latach 30. ZMW RP będzie tą organizacją, w której kobiety znajdą swoje miejsce do wszechstronnej, społecznej i oświatowej działalności. Dzięki ich właśnie oddaniu i ofiarności, ZMW RP  bez środków finansowych będzie prowadził niezwykle ożywioną działalność. Rola kobiet wkrótce została dostrzeżona nie tylko w ruchu młodzieżowym, ale i ludowym. Chociaż nie udało się utworzyć w latach 20-tych samodzielnej organizacji pn. Ludowy Związek Kobiet, to działaczki ruchu ludowego organizowały działalność sekretariatów partii chłopskich, uczestniczyły w wydawaniu pism, ale także w opracowywaniu programów stronnictwa. Około 200 kobiet pracowało w strukturach samorządu terytorialnego. Działalność kobiet w ruchu ludowym lat 30. została ujęta w formy organizacyjne, bowiem przy zarządach wojewódzkich SL powstawały licznie sekcje kobiet. Wkraczały one we wszystkie dziedziny politycznego ruchu ludowego. Współorganizowały strajki chłopskie. Były też jak Katarzyna Świątek, Maria Adamska, Maria Mroziak – więzione. Kobiety cementowały polityczny ruch chłopski, aktywizując się we wszystkich jego strukturach. W 1938 r. do Rady Naczelnej weszła Maria Sowina z powiatu bocheńskiego. Kuźnią kadr dla wiejskiego ruchu młodzieżowego i zarazem ludowego był w latach 30. Wiejski Uniwersytet Orkanowy w Gaci przeworskiej kierowany przez Ignacego Solarza i jego żonę Zofię.

W przeddzień wybuchu wojny ZMW RP liczył blisko 100 tysięcy członków, w większości były to dziewczęta wiejskie. Ale oddziaływanie „Wici” było znacznie szersze, promieniując nierzadko na społeczność całych wsi.

Praca kół wiciowych dzięki kobietom pozostawiła trwałe ślady w wielu wiejskich środowiskach – zarówno w świadomości jednostek – w kultywowanych tradycjach demokracji, poczucia sprawiedliwości społecznej, równości obywatelskiej i godności chłopskiej, jak i w zbiorowym doświadczeniu wspólnego działania – w spółdzielczości, w kółkach rolniczych i innych przedsięwzięciach.

Wysoce patriotyczna i pełna oddania sprawie wolności kraju postawa ludowców wiciarzy i siewiarzy uzewnętrzniła się w okresie okupacji hitlerowskiej. To właśnie zaangażowanie kobiet w ruchu ludowym sprawiło, że po kampanii wrześniowej 1939 r. będą tworzyły się komórki konspiracyjnego ruchu ludowego. Wiciarki, siewiarki, członkinie SL przystąpią na równi z mężczyznami do działalności niepodległościowej. Ich rola uwidoczni się szczególnie przy powoływaniu organizacji zbrojnej ruchu ludowego – Batalionach Chłopskich. Będą kierowały nie tylko wydziałami łączności, kolportażu, ale także organizowały zaplecze do walki zbrojnej. To właśnie Helena Brodowska, Maria Maniakówna, Anna Chorążyna, Maria Szczawińska, Hanna Ciekotowa, Józefa Kotnis, Zofia Solarzowa i wiele innych współdecydowały o sukcesach ludowej konspiracji.

Niezwykłym osiągnięciem kobiet wiejskich było powołanie Ludowego Związku Kobiet i Zielonego Krzyża – organizacji samodzielnej, ale będącej autonomiczną częścią konspiracyjnego ruchu ludowego. W LZK łącznie z sanitariuszkami ZK działało i walczyło 20 tys. kobiet. Była to jedna z najliczniejszych organizacji, której charakterystykę działań przedstawił w raporcie z 1944 r. Tadeusz Chciuk “Celt”, kurier polityczny: “To najlepsza organizacja kobieca w Polsce Podziemnej. Ofiarność, uczciwość, inteligencja, niezmordowana praca i umiejętność w dochodzeniu do niej to cechy, które obserwowałem u kierowniczek LZK i wielu jej członkiń. Dla LZK nie ma dość zachwytu. Wszystko co robią – pracują dużo i stale coraz więcej robią naprawdę świetnie”[1].

Po wyzwoleniu LZK zarejestrował się i podjął działalność. Ale ówczesne władze bezpieczeństwa w Łodzi, z szefem Urzędu Bezpieczeństwa z płk Mieczysławem Moczarem na czele zabroniły działalności organizacyjnej. W grudniu 1945 r. LZK został zdelegalizowany, a wkrótce jego działaczki represjonowane[2].

Mimo niesprzyjających warunków politycznych, byłe członkinie LZK włączyły się w działalność polityczną PSL. Odgrywały w nim znaczącą rolę, tak jak np. Maria Hulewiczowa – sekretarka Stanisława Mikołajczyka, Genowefa Cergowska-Osiejowa, Barbara Matusowowa, Helena Mierzwina, Genowefa Cergowska i Hanna Chorążyna – organizatorki sekcji kobiet w PSL.

Działaczki ruchu ludowego często podzielały los swoich mężów i kolegów partyjnych, na równi z nimi były represjonowane przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa.

Na listach strat konspiracyjnego ruchu ludowego z okresu wojny znajdują się nazwiska wieluset kobiet bestialsko zamordowanych przez okupanta.

Trudno nie wspomnieć Weroniki Wąsikowej – komendanta BCh obwodu Buczacz, zamordowanej siekierą przez Ukraińców, Grażyny Poniatowskiej – łączniczki KG BCh zgwałconej i zabitej przez własowców w Warszawie, Anieli Grzebisz z Wiśniewa spalonej przez Niemców i wielu innych cichych bohaterkach ludowego frontu walki o niepodległość.

Działalność okupacyjna i powojenna kobiet wiejskich znalazła swój wyraz nie tylko w nazwach ulic, szkół, ale także i w licznych publikacjach poświęconych im i wydanych przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą, Zakład Historii Ruchu Ludowego i Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie.

Po zakończeniu działalności politycznej przez PSL, część działaczek zaangażowała się w strukturach ZSL, kółek rolniczych, spółdzielczości, KGW. W latach późniejszych ich reprezentacja znacznie wzrosła w Sejmie i samorządzie terytorialnym.

Za pierwowzór Kół Gospodyń Wiejskich uznane zostało Towarzystwo Gospodyń, powołane w 1866 r. w Piasecznie k. Gniewa, w zaborze pruskim. Ta kobieca organizacja samorządności wiejskiej, działająca obok Kółek Rolniczych, uznawała za swój cel poprawę gospodarności, propagowanie ogrodnictwa, popularyzację regionalnego folkloru i zachowanie świadomości narodowej.

Koła Gospodyń Wiejskich przetrwały 150 lat. Dziś są liczącą się bazą samorządu rolniczego, przejmując szereg działań gospodarczych na wsi. Aktywność zawodowa kobiet dotyczy wykonywanych przez nie funkcji zarówno tradycyjnych, jak rola matki, gospodyni domowej, producentki rolnej, oraz nowoczesnych – organizatorki biznesu, działaczki społecznej. W Polsce działa obecnie 25 847 kół gospodyń wiejskich, do których należy 857 tys. członkiń.  Prowadzą one m.in. ok. 5 tysięcy zespołów ludowych.

Dzieje kobiet wiejskich – działaczek ludowych, pracujących społecznie w strukturach Polskiego Stronnictwa Ludowego, Związku Młodzieży Wiejskiej, w kołach gospodyń wiejskich to poszukiwanie miejsca na ziemi w symbiozie z naturą, to solidarność społeczna i działanie dla wspólnego dobra. Kobiety zawsze żyły, pracowały i działały w przeświadczeniu, że „Bóg przebacza zawsze, człowiek czasem, natura nigdy”. Zaangażowane kobiet politycznego ruchu chłopskiego i wiejskich organizacji młodzieżowych prowadziło mieszkańców wsi do wiedzy, wolności społecznej i niepodległości państwa.

Bez ogromnego wkładu dziewcząt wiejskich niemożliwa byłaby odbudowa wiejskiego ruchu młodzieżowego. Zarówno w odradzaniu się ruchu ludowego, jak i młodzieżowego w ostatnich dekadach, kobiety miały zdecydowany wpływ przez swoją postawę bezkompromisowości i zaangażowania. Zaznaczyło się to w transformacji ustrojowej i w organizowaniu Forum Kobiet w Polskim Stronnictwie Ludowym.

Kobiety ruchu ludowego i wiejskiego ruchu młodzieżowego wpisały się piękną kartą w najnowsze dzieje Polski.

Dr Janusz Gmitruk

Dyrektor Zakładu Historii

Ruchu Ludowego


[1] Ludowcy. Raport „Celta”, (oprac. E. Duraczyńskiej), „Tu i Teraz” nr 12 z 23 v 1984 r., s. 14

[2] AZHRL, Materiały do historii Ludowego Związku Kobiet, syg. R.KG, BCh-333

Zarząd Województwa Opolskiego przeznaczy milion złotych na przygotowanie dokumentacji potrzebnej do utworzenia kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Opolskim.

Zarząd Województwa Opolskiego przeznaczy milion złotych na przygotowanie dokumentacji potrzebnej do utworzenia kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Opolskim. Na konferencji prasowej o szczegółach informowali marszałek Andrzej Buła, wicemarszałek Roman Kolek i przewodniczący sejmiku województwa opolskiego Norbert Krajczy.


Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przeznaczy na przedsięwzięcie 41,5 mln zł. Kolejne 8 mln, to wkład własny uczelni. My, jako Zarząd Województwa, podjęliśmy dziś uchwałę o przekazaniu z rezerwy inwestycyjnej 1 mln zł na przygotowanie dokumentacji. Ten milion może wydawać się kwotą niewielką, ale dla Uniwersytetu Opolskiego ten milion to poczucie bezpieczeństwa dla rozpoczęcia inwestycji – mówił marszałek Andrzej Buła.

Przewodniczący sejmiku województwa Norbert Krajczy dziękował za zaangażowanie zarządowi, sejmikowi i wojewodzie. Podkreślał również słuszność podjęcia uchwały: Gdyby dzisiejsza decyzja nie zapadła, mogłoby się okazać, że wsparcie z ministerstwa jest nierealne. Brakowało właśnie tego miliona złotych aby kierunek ruszył. Wiele rzeczy udało nam się w tej kadencji. Część osób nie wierzyła w uruchomienie bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na Opolszczyźnie, nie wierzono też w powstanie kierunku lekarskiego. A to tylko początek rzeczy, które będą realizowane.

Marszałek Roman Kolek informował, że kierunek planowo ruszy w roku akademickim 2017 – 2018. Zapewniał, że inwestycja jest bardzo ważna dla wielu podmiotów począwszy od Ministerstwa Zdrowia po Państwową Medyczną Wyższą Szkołę Zawodową w Opolu, która otworzy możliwości rozwoju naukowego dla lekarzy.

LINK